Die böse Farbe

Farbe Zły kolor

Chciałbym wyruszyć w świat,
w daleki świat,
gdzie tylko nie byłoby tak zielono, na zewnątrz w lesie i w polu!

Chciałbym wszystkie zielone listki pozrywać z każdej gałęzi, chciałbym całą zieloną trawę

zalać łzami aż do wyblaknięcia [blada jak śmierć].
Ach zielony, ty znienawidzony kolorze,
dlaczego wydajesz mi się
tak dumny, tak zuchwały, tak czerpiący radość z mojego nieszczęścia,

wobec mnie biednego, białego człowieka? Chciałbym położyć się u jej drzwi
w burzę, deszcz i śnieg.
I śpiewać całkiem cicho dniem i nocą

to jedno słówko: żegnaj!
Słuchaj, kiedy w lesie zabrzmi róg myśliwski, wtedy zadźwięczy jej okienko!
[Ale] za mną ona nie wyjrzy,
czy mnie będzie wolno choć zaglądnąć do środka? Odwiążę z czoła dla ciebie
zieloną, zieloną wstążkę:
Żegnaj, żegnaj! I wystarczy mi
na pożegnanie twoja dłoń!